No to w drogę!


Zdjęcie zrobiłam podczas jednej z wielu moich wizyt w Montepulciano. To toskańskie miasteczko ma w sobie tak silną energię i tyle uroku, że stało się jednym z bohaterów mojej nowej książki "Księżyc nad Rzymem". Mimo że Laura i Andrea spotykają się w Rzymie i ich historia dopełnia się w stolicy, Montepulciano jest bliskie im obojgu, choć minie trochę czasu, nim to odkryją. 

Dla mnie Montepulciano jest między innymi miastem zaskakujących wystaw, udało mi się obejrzeć, a czasem sfotografować wiele pięknych zaproszeń do wejścia. Te buciki stały przed niepozornym, sklepikiem, skrytym za nierzucającymi się w oczy drzwiami. Nie sposób ich było nie zauważyć i uśmiechnąć się do tej niezwykłej radości. Gdybym mogła, wybrałabym buty z błękitem porannego nieba w środku i pomarańczem zachodzącego słońca na zewnątrz. W takich butach to ja bym mogła ruszyć w świat...