Okno na słoneczny świat

W słonecznych stronach świata niebo jest błękitne co do zasady. A z tym błękitem do domu wchodzi blask i ciepło, które sprawiają, że życie staje się przyjemniejsze. Nie wiem, czy lepsze, ale przyjemniejsze na pewno. Można wyjść przed dom, posiedzieć na ławeczce, porozmawiać z sąsiadami. U nas w chłodnym klimacie pozostaje oglądanie świata przez liście paprotki ustawionej na parapecie. Bo za zimno, by nos z domu wystawić. A tam szkoda siedzieć w domu. Otwiera się okna na oścież, wypuszcza koty i psy, pozwala dzieciom na szaleństwa z piłką. Błękit otwiera dusze i zachęca do uśmiechu. No bo jak tu się nie uśmiechnąć na widok pojedynczego obłoczku na cudownie nudnym błękitnym niebie.

Zdjęcie zrobiłam w Atenach. Dzień był upalny, nogi obolałe, woda wypita, a do przejścia jeszcze szmat drogi. A mimo to wszyscy byliśmy w doskonałych humorach. Na pewno przez ten ozdobiony starożytnością błękit...