Podnieś głowę!


Mam 156 cm wzrostu, siłą rzeczy oglądam więc świat z perspektywy mrówki (żaby, biedronki, żuczka i co tam jeszcze przyjdzie komu do głowy w kategorii małych stworzeń). Znam przydrożne kamienie, urokliwe klamki i kołatki, okna w parterowych domkach i skrzynki pocztowe przy furtkach. Słowem, wszystko, co znajduje się na wysokości moich oczu. Niedaleko od ziemi. Fotografuję to w uniesieniu i nieopanowaniu. Ale czasami zdarza mi się wedrzeć do świata znacznie powyżej mnie. Wspinam się na górki, wchodzę po setkach kręconych schodów albo po prostu zadzieram głowę. Wciąż jestem wtedy mrówką, ale zachwyconą. I choćby dla tej jednej chwili warto przełamać mrówczy schemat...

A zdjęcie zrobiłam w Toskanii, w jakimś zrujnowanym domu z całkiem malowniczą wieżą, która otworzyła się przede mną błękitem.